Jak to dobrze, że skończył się już ten podły miesiąc...
Może "podły" to zbyt negatywnie nacechowany wyraz. Jednak nie dość, że listopad dłużył mi się niemiłosiernie, sam w sobie liczył 30 dni, to jeszcze był ciężki...
Chociaż nie ukrywam, że grudzień nie będzie mniej stresujący, to i tak napełnia mnie nadzieją i oczekiwaniem na lepsze, na święta, na radość...
Listopad, czyli święta.?cz.1
No i się zaczęło. Witryny sklepowe przepełniają się czerwienią, złotem, srebrem, bielą. Wiem, że niektórych to razi. Natomiast ja naprawdę to lubię. Taki stan rzeczy wpływa bardzo pozytywnie na mój nastrój. Wybieranie ozdób świątecznych, dekorowanie, pakowanie prezentów, to, to na co czekam najbardziej co roku, zaraz po duchowym przeżyciu tego pięknego święta. Już rozglądam się za świątecznymi prezentami. Czy za wcześnie?
Witam ponownie ☀
Pomimo, że należę do osób, które lubią posiadać swoją własną rutynę, znać plan i mieć wszystko pod kontrolą, to nie oznacza, że nie lubię zmian. Wręcz przeciwnie. Akceptuję je. Oczywiście te, które prognozują dobrze...


